Rozwód, a co z dziećmi?

Pierwsze pytanie, jakie zadają sobie zatroskani rodzice brzmi: „Jak powiedzieć dzieciom o rozwodzie?”
Dzieci przeżywają rozwód inaczej. Bardzo doskwiera im świadomość faktu, że w rodzinie zaszły nieodwracalne zmiany. Dostrzega je nawet najmłodsze dziecko. Czują się bezpieczniej, gdy rodzice opiekują się nimi wspólnie niż osobno. Wolą mieć mamę i tatę nawet wtedy, gdy na co dzień w domu panuje smutek lub dochodzi do awantur. Po rozwodzie dzieci tęsknią za całą rodziną, gdyż spodziewały się, że będzie ona trwać wiecznie.
Kiedy powiedzieć dzieciom o rozwodzie?
Najlepiej powiedzieć dzieciom o decyzji o rozwodzie, zanim dojdzie do rozwodu. Jeżeli zataimy przed nimi fakty, które zmienią ich życie, to czy będą nam ufać w przyszłości? Zatem, jeśli jest to możliwe, uprzedźmy je zawczasu, by były przygotowane na dzień, w którym pewnego ranka wstaną i zobaczą, że któregoś rodzica nie ma. Nastolatek pomyśli sobie przecież, że go zdradziliśmy.
Dzieciom pięcioletnim i młodszym najlepiej powiedzieć dzień lub dwa przed rozstaniem. Dzieci w wieku szkolnym najlepiej uprzedzić kilka dni do tygodnia- wtedy będą się mogły oswoić z nową sytuacją. Nastolatki zazwyczaj od dawna wiedzą o waszych planach, gdyż często są powiernikami jednego lub obojga rodziców. Jednak należy ich o tym fakcie poinformować ze 2 tygodnie wcześniej, by mogły o tym porozmawiać ze swoimi rówieśnikami i zastanowić się, w jaki sposób rozwód może wpłynąć na ich przyszłość.
Niełatwo powiedzieć dzieciom, że wasze małżeństwo się rozpadło. Trzeba jednak to bezwzględnie uczynić, bo uczciwe postawienie sprawy uspokoi je. Dla dzieci najbardziej liczy się to, że myślicie i troszczycie się o nich. Dzieci bardzo boją się rozwodu, gdyż tracą grunt pod nogami. Rozmowę z dziećmi na temat rozwodu dobrze jest zaplanować w takim czasie, gdy przez następne kilka dni będziecie w domu, w ostateczności w weekend. Najlepiej, aby była możliwość przeprowadzenia tej rozmowy wspólnie. Celem takiej rozmowy jest przede wszystkim zapewnienie dzieci, że dalej jesteście ich rodzicami, którzy będą dla waszego dobra współdziałać. Jeśli rodzice będą otwarci, postawią sprawę uczciwie, okażą własny smutek, czasem łzy, to jest pomocne dla dzieci, gdyż skrywanie tych uczuć emocjonalnie zablokuje dzieci.
Najczęściej zasadniczą reakcją na wieść o rozwodzie jest gniew. Nie ma znaczenia czy będzie się gniewało na jednego czy obojga rodziców – będzie wściekłe. Są to typowe reakcje dziecka martwiącego się, że straci was oraz wasze wsparcie, którego potrzebuje do własnego rozwoju. Gniew i uraza dziecka mogą wystawiać cierpliwość rodziców na ciężką próbę. Dzieci w wieku szkolnym doskonale umieją już snuć własne intrygi. Typowy 10-latek próbuje radzić sobie z własnym lękiem, atakując matkę czy ojca i swoje rodzeństwo. Jeśli dziecko wyprowadzi rodzica z równowagi, a z pewnością to mu się uda, gdy zacznie kpić, krzyczeć, obrażać, świat się od tego nie zawali. Jednak jeśli uda nam się ochłonąć, to należy powiedzieć dziecku, że jest nam przykroi wytłumaczyć, że nie możesz tolerować takiego zachowania. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek ważne jest ustalenie granic. I dla rodzica i dla dziecka okaże się lepiej, jeśli będzie miało świadomość, że rodzic nad wszystkim panuje. Nawet jeśli dziecko wpadnie w szał i będzie nas oskarżać o przyczynę całego nieszczęścia, które go spotkało nie wpadajmy z tego powodu w panikę i poczucie winy, to nie do końca oznacza, że dziecko Cię nienawidzi.
Nie wszystkie dzieci reagują gniewem na rozwód rodziców. Czasem dzieci reagują smutkiem i izolacją. Rodzice wtedy muszą zwracać baczną uwagę na dzieci, które na rozwód zareagowały zahamowaniem rozwoju lub regresją. Jeśli wydaje się rodzicom, że tak się stało, trzeba zapytać czy jest mu smutno, czy się czymś martwi i co możesz zrobić, żeby poczuło się lepiej.
W odróżnieniu od dzieci młodszych, nastolatki nie przejawiają jakichś specyficznych dla ich wieku reakcji na rozwód rodziców. To, że małżeństwo rodziców jest na rozstajach, prawdopodobnie nie będzie dla nich niespodzianką. Niewątpliwie mają przyjaciół, których rodzice się rozwiedli i słyszały od nich, z czym to się wiąże. Oczywiście nie sprawi to, że będą uważać rozwód za usprawiedliwiony. Choć spodziewamy się spokojnej reakcji na rozwód, to tylko pozory. Dość szybko staniemy się obiektem gniewu, któremu będą towarzyszyć krzyki, łzy i trzaskanie drzwiami, w zależności od tego, jaką nasze dziecko ma osobowość.
Trzeba wiedzieć, że nastolatki potrafią być szalenie pomocne w trakcie rozwodu i po nim. Chcą pomagać, są kompetentne i mogą udzielić wsparcia rodzeństwu czy rodzicowi. Trzeba jednak uważać, że nie możemy traktować nastoletniego dziecka jak kumpla. Nie obarczajmy dzieci ciężarem bycia waszymi najbliższymi przyjaciółmi, powiernikami w sprawie rozwodu i po. Ale mamy prawo oczekiwać, że nastoletnie dzieci pomogą nam poprowadzić dom, zaopiekować się młodszym rodzeństwem.
Każdy rozwód jest inny, jednak pierwszą sprawą, z którą musimy sobie poradzić po rozwodzie, jest odzyskanie kontroli nad własnym życiem. Od czego zacząć? Jaką mamy grupę wsparcia? Do których osób, przyjaciół zawsze możemy zadzwonić, spotkać się. Może chcemy znaleźć nową pracę lub nowego partnera.
Pamiętajmy, że zawsze w takich kryzysowych sytuacjach życiowych możemy skorzystać z pomocy psychoterapeuty.

Artykuł napisany na podstawie książki J. Wallerstein S. Blakeslee „ Rozwód, a co z dziećmi”

mgr Elżbieta Majtyka-Borek
Psychoterapeuta PTP, Stowarzyszenie PoRozumienie