Osobowość masochistyczna – styl, natura czy charakter?


Osoby będące największym wrogiem samych siebie


Potocznie często spotykamy się z określeniem, że ktoś jest masochistą, czyli że sam tego chce, aby zachowywać się w sposób autodestrukcyjny. Czy tak jest naprawdę?

Masochistyczna struktura charakteru rozwija się w rodzinie, w której miłość i akceptacja łączy się z silnym naciskiem. Matka jest dominująca i poświęcająca się; ojciec pasywny i uległy.

Dominująca, samopoświęcająca się matka dosłownie przytłacza swoje dziecko czułością, sprawiając, że czuje się ono winne przy każdej próbie demonstracji swojej wolności czy wyrażenia odmiennego zdania. Charakterystyczna jest tu silna koncentracja na jedzeniu i wypróżnianiu, co równoznaczne jest z presją od góry i od dołu. „Bądź grzeczny. Zrób przyjemność mamie. Zjedz wszystko itp.”. Takie i inne naciski obecne są w dzieciństwie osoby masochistycznej. Wszelkie próby przeciwstawienia się, włącznie z napadami złego humoru, były dławione, zmuszone do poddania się.

Osoby będące największym wrogiem samych siebie stanowią zagadkę dla badaczy ludzkiej natury. Trudno jest zrozumieć decyzje i działania podejmowane przeciw własnemu dobru.

Masochizm znajduje różny wyraz i występuje w rozmaitym nasileniu. Należy pamiętać, że termin „masochizm” nie oznacza uwielbienia dla bólu i cierpienia. Osoba prezentująca zachowanie masochistyczne znosi ból i cierpienie w świadomej lub nieświadomej nadziei na jakieś wyższe dobro. Jeśli terapeuta mówi, że pozostając z agresywnym mężem, bita żona wykazuje zachowania masochistyczne, nie twierdzi on, że ta kobieta lubi być bita. Jej zachowanie świadczy raczej o przekonaniu, że tolerując przemoc, osiąga jakiś wyższy cel usprawiedliwiający cierpienie (jak utrzymanie rodziny w całości) albo unika ewentualności jeszcze gorszej (jak całkowite porzucenie). Oczywiście pozostawanie z agresywnym mężem jest bardziej dla niej niszczące i niebezpieczne niż jego opuszczenie, ale nadal zachowuje się tak, jakby jej dobro zależało od wytrzymania cierpienia.

Osoby o charakterze masochistycznym są przekonane, że wcześniej czy później wszystkie autorytety dla kaprysu ukarzą tych, którzy od nich zależą i odczuwają chroniczny lęk w oczekiwaniu na tę sytuację. Kiedy kara nastąpi, mają poczucie, ze przynajmniej czas i miejsce mojego cierpienia będą zależały od nich, że teraz może znowu nastąpić przyjemny okres spokoju (do następnego razu).

Co więcej, okazuje się, że ci, którzy cierpią najwięcej w dzieciństwie, na ogół cierpią najwięcej jako dorośli i to w okolicznościach zadziwiająco przypominających scenariusze z dzieciństwa. Można dojść do wniosku, że to cierpiący sam wywołuje takie sytuacje, choć raczej nie poprzez  działania świadome. Przerażająca, naznaczona zaniedbaniem i maltretowaniem przeszłość prowadzi do odtwarzania podobnych warunków po to, by nad nimi psychicznie zapanować.

Cechą osobowości masochistycznej jest zaprzeczanie. Za pomocą słów i czynów demonstrują, że cierpią lub że ktoś je wykorzystuje, a jednak mogą zaprzeczać, że czują  jakąś szczególną krzywdę i podkreślać dobre intencje agresora, np. „ Jestem pewny, że nie miała nic złego na myśli, miała na względzie moje dobro” powiedział jeden z pracowników o szefowej, która najwyraźniej go nie znosiła i upokorzyła przy wszystkich kolegach.

Emmanuel Hammer twierdzi, że masochista to osoba depresyjna, która jeszcze ma nadzieje na bycie kochaną. Wielu rodziców źle spisujących się w swojej roli może jednak wykrzesać z siebie jakąś aktywność w kierunku dziecka, gdy dzieje się mu krzywda lub jest w niebezpieczeństwie.  Ich dzieci uczą się, że pomimo poczucia porzucenia i bycia bezwartościowym, jeśli będą dostatecznie cierpieć, to mogą liczyć na nieco troski.

Esther Menaker opisała nierozwiązane kwestie zależności i strachu przed osamotnieniem jako źródło masochizmu. „ Proszę, nie zostawiaj mnie. Jeśli mnie zostawisz to zrobię sobie cos złego”. Okazuje się, że takie osoby o wiele bardziej niż bólu czy nawet śmierci boją się porzucenia. Jeśli kara dla dziecka jest niewspółmiernie duża w stosunku do przewinienia, dziecko uczy się, że cierpienie stanowi cenę za podtrzymanie relacji, ponieważ lepiej jest być bitym niż porzuconym.

Osoby o strukturze osobowości masochizmu moralnego często robią na otoczeniu wrażenie  pretensjonalnych, pogardliwych wobec innych, egzaltowanych w swym cierpieniu i gardzących innymi, którzy nie znieśliby tak dzielnie tylu trosk co ona. Można uznać, że znaleźli w cierpieniu podstawę do wsparcia swojego poczucia wartości.

Podsumowując postawę życiową osoby masochistycznej: życie jest ciężkie, plany często nie wychodzą, ważne jest być ostrożnym w tym, co się robi, mówi i czuje. Jeśli te osoby nie są cały czas nieszczęśliwe, to prawie nigdy nie są naprawdę szczęśliwe. I jeśli w ogóle wyrażają pozytywne uczucia czy postawy, robią to bez entuzjazmu i optymizmu. Ludzie ci są obciążeni, zahamowani i zawsze ostrożni wobec świata. Bardziej niż jakakolwiek inna struktura charakteru, masochista jest zdolny naprawdę „ wytrzymać wiele”. Jest prawdziwie konserwatywną osobą, w dużym stopniu nieufną wobec wszelkiej zmiany czy nadziei. Drugą cechą charakteru masochistycznego jest to, że stara się być dobry. Jest w tym lęk przed zrobieniem czegoś złego i przed karą, jak w przeszłości. Świadomie osoba taka postrzega siebie jako niewinną, o dobrych intencjach, ale wykorzystaną, niedocenioną, pokrzywdzoną, uważającą się za ofiarę. Ma tendencję do usuwania się w cień, podporządkowania i pojednania. Nie odmawia, bo boi się złości, boi się utracić relację, zrobi wszystko by podtrzymać relacje, bo „istnieje dla Ciebie”. Jedną z dróg pomocy jest oczywiście psychoterapia.

mgr Elżbieta Majtyka-Borek

Psychoterapeuta PTP „ Stowarzyszenie PoRozumienie”

Na podstawie książki Nancy Mc Williams  „ Diagnoza Psychoanataliczna”oraz  Stephen Johnson „Style charakteru”.