Motywacja i zmiana w psychoterapii

Jednym z najważniejszych czynników, mających wpływ na możliwość zaistnienia zmiany w procesie psychoterapii, jest motywacja pacjenta. Jej brak może być widoczny już w momencie zgłoszenia się do terapeuty – są to przede wszystkim sytuacje wszelkiego rodzaju skierowań (np. sądowych, z innych instytucji), przymusów (np. nastolatek przyprowadzany przez rodziców, by specjalista „coś z nim zrobił”), namów (osoby namawiane przez rodzinę, bliskich, nie widzące problemów, które tym bliskim wydają się niepokojące) czy wręcz szantaży („odejdę od Ciebie, jeśli się nie zmienisz”). Są to pacjenci, którzy od początku do procesu terapii podchodzą niechętnie, z dystansem czy wręcz wrogością. Są również przypadki, gdy pacjent deklaruje gotowość do zmiany, choć wcale „w środku” nie czuje jej potrzeby/konieczności. Mówi to, co terapeuta chce usłyszeć, to co myśli, że powinien mówić (bo takie poglądy „wypada mieć”), to czego wymagają od niego inni. Problemy z motywacją od początku mogą być przeszkodą, zarówno dla pacjenta, który nie będzie widział sensu w podejmowanych działaniach, jak i dla terapeuty.

Pomimo, że wewnętrzna motywacja jest warunkiem koniecznym do tego, by zmiana w psychoterapii mogła mieć miejsce, oczywistym jest też, że gotowość do zmian jest różna w zależności od czasu i okoliczności. Nie jest ona czymś stałym, cechą charakteru i normalne jest, że motywację czasem mamy a czasem nie. Co więcej, również ambiwalencja (współistnienie sprzecznych motywacji) jest czymś zupełnie naturalnym dla natury ludzkiej. Dyskomfort, niepokój, mieszane uczucia i myśli odnośnie procesu terapii mogą pojawić się na każdym jej etapie, zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi realna modyfikacja własnego zachowania czy kwestia przepracowania trudnych emocji, wspomnień. Ważne jest, by pamiętać, że zmiana w życiu rzadko zachodzi linearnie. Dla natury ludzkiej normalniejszymi od ciągłego „iścia do przodu” jest wahanie, robienie kilku kroków w przód i częściowe późniejsze powroty do dawnych sposobów funkcjonowania. W procesie terapii ważne jest omawianie własnych wątpliwości i rozumienie „nielinearności” zmiany w kategoriach doświadczania i nauki a nie własnej porażki.

Ciekawie o wewnętrznej ambiwalencji i konieczności pracy nad motywacją mówi przypowieść:
„Stary Indianin nauczał przy ognisku swoje wnuki. Oto, co im mówił:
-Wewnątrz mnie odbywa się walka. To bardzo trudna walka. Biorą w niej udział dwa wilki: broń pierwszego to smutek, złość, poczucie winy, użalanie się nad sobą, uraza, poczucie wyższości, arogancja. Drugi to radość, pokój, zadowolenie, akceptacja, życzliwość, wiara, empatia i współczucie. Taka sama walka odbywa się w każdym człowieku na świecie.
Dzieci myślały chwilę nad słowami Indianina i w końcu jedno z nich spytało:
-Dziadku, który wilk wygra?
-Ten, którego częściej będziesz karmił”.

 

 

mgr Anna Scelina-Szczypka

psycholog, psychoterapeuta

Stowarzyszenie Psychoterapii PoRozumienie

Kielce, listopad 2017