Pomyłka to rzecz ludzka

 „Żadne krzyki i płacze nas nie przekonają, że białe jest białe a czarne jest czarne…”  (J. Kaczyński)

Każdemu z nas zdarza się powiedzieć lub zrobić coś, z czego nie zdaje sobie sprawy. Później, gdy ktoś nam to uświadomi, jesteśmy zdziwieni, czasami zawstydzeni. Jak to możliwe, że robimy coś i nie wiemy, że to robimy? Czy nie jesteśmy świadomi? Czy bywamy nieświadomi?

Czy nie była świadoma koleżanka, która schowała portfel do lodówki i znalazła go wieczorem wyjmując masło (po tym jak zgłosiła już zaginięcie na policji i w banku)? A klient, który prosi młodą kelnerkę o „dupę pieczarkową”, ku uciesze innych gości?  A dziennikarz zajmujący się przypadkami pogryzień przez okoliczne psy, pytający policjanta o to, dlaczego ‘psy’ się tą sprawą nie zajmują? No tak, wydaje się, że wszystkie te osoby są przytomne, świadome, ale nie jednak nie wiedziały, co zrobiły. Takich przykładów jest nieskończenie wiele. Nie chodzi tylko i wyłącznie o śmieszne, czy żenujące sytuacje, chodzi o całe nasze życie.

Nie wiemy w jakim stopniu nie mamy kontroli nad swoimi działaniami. Niektórzy specjaliści przekonują, że nieustannie ulegamy nieświadomym projekcjom umysłu i że wolność naszych wyborów jest po prostu iluzją: „Żyjemy z dnia na dzień tak, jakbyśmy mieli wolność wyboru, w rzeczywistości jednak podlegamy znacznie większym ograniczeniom, niż nam się wydaje. W dużej mierze przypominamy bohaterów odgrywających w życiu scenariusz napisany przez podświadomość. Wybór współmałżonka, zainteresowania zawodowe, a nawet ulubione formy relaksu nie są kwestią przypadku: podejmujemy decyzje pod wpływem nieświadomych sił, które dynamicznie na siebie oddziałują”  (1).

Świadomość nieświadomego

„Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało twoim życiem i będziesz to nazywać przeznaczeniem”   Carl Gustaw Jung

Psychoterapia to dla wielu osób po prostu rozmowa – siadamy niedaleko siebie i rozmawiamy. Ale czy coś jeszcze warto dodać? Dlaczego nie można powiedzieć, że to jest zwykła rozmowa? Między innymi dlatego, że psychoterapeuta zdaje sobie sprawę także z kwestii, które mogą być nieświadome i próbuje do nich dotrzeć w rozmowie, korzystając ze swojej wiedzy i doświadczenia klinicznego. W powszechnym rozumieniu słowo nieświadomość oznacza brak wiedzy, świadomości i tak też jest w psychoterapii. Psychoterapia psychodynamiczna opiera się na przekonaniu i doświadczeniu tego, że my ludzie ulegamy nieustannie wpływowi procesów nieświadomych, z których istnienia i działania nie zdajemy sobie sprawy. Procesy te silnie wpływają na nasze funkcjonowanie.

„Znajdujące się w nieświadomości treści lękowe o charakterze urazowym lub konfliktowym są przetworzone w sposób trwały, wyrażający się strukturą charakteru (osobowości), bądź chronione przed samopoznaniem w sposób aktywny przez mechanizmy obronne i niekiedy poprzez wytworzenie objawu chorobowego. Konfliktowe treści powstają na skutek istnienia sprzecznych wymagań popędowości (id), norm społecznych i własnych ideałów (superego) oraz wymogów świata zewnętrznego. Ego to sfera psychiki rządząca się zasadą realności, pełniąca funkcję mediatora pomiędzy konfliktowymi dążeniami. Funkcję tę ego pełni za pomocą mechanizmów obronnych,które działają nieświadomie, przetwarzając lękowe treści w taki sposób, aby nie stanowiły zagrożenia dla świadomości. Ego jest w znacznej części nieświadome, posiada część – tzw. ego autonomiczne, którego funkcjonowanie nie jest zależne od nieświadomych konfliktów i od mechanizmów obronnych.” (2)

A także, co ważniejsze, że psychoterapia psychodynamiczna zakłada, że rozwiązanie problemów psychologicznych jest możliwe dzięki uświadomieniu treści dotychczas nieświadomych, zapomnianych, wypartych. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie wychwycić i zrozumieć takich treści, nie mamy do nich bezpośredniego dostępu. Pacjentowi niezbędny jest psychoterapeuta, a psychoterapeucie superwizor – aby zobaczyć siebie, jak w lustrze.

Opór

Przyjmuje się, że to, co nieświadome jest zablokowane przez cenzurę, bo zawiera między innymi treści wyparte i popędowe. Proces wyparcia nie jest niczym negatywnym: powoduje, że niektóre przeżycia i stany zagrażające naszemu zdrowiu psychicznemu nie docierają do świadomości. Dlatego też poza naszą świadomością znajdują się na przykład nieakceptowane społecznie impulsy i pragnienia np. agresywne, nienawistne, seksualne, urazy psychiczne, treści wstydliwe, itd.

To, z czym pacjenci zgłaszają się do terapii, na przykład objawy nerwicowe, depresyjne, sztywność charakteru jest wypadkową działania psychicznej energii, która szuka ujścia ale jest zablokowana. „W koncepcji dynamicznej objawy i zachowania są odzwierciedleniem nieświadomych procesów, które niczym głaz chroniący wnętrze jaskini bronią pacjenta przed wypartymi uczuciami i pragnieniami.” (1).

Terapia

Do tego, co nieświadome możemy zyskać dostęp poprzez prowadzoną uważnie psychoterapię (analizę).  W relacji pacjenta i psychoterapeuty pojawiają się spontanicznie treści psychiczne, które przejawiają się nie tylko w słowach, ale też w niewerbalnych reakcjach emocjonalnych, w gestach, mimice, kolorycie twarzy, w stroju, w pomyłkowych czynnościach, w przejęzyczeniach, w snach, fantazjach, w specyficznych nawykowych zachowaniach, w mechanizmach obronnych, w  sposobie widzenia i rozumienia świata. Psychoterapeuta dysponuje wiedzą teoretyczną i doświadczeniem klinicznym pomagającymi zrozumieć, w jaki sposób nieświadome treści mogą przejawiać się w codziennym życiu pacjentów i je zaburzać. Interpretując zachowania, emocje, decyzje pacjenta terapeuta pomaga zrozumieć wpływ nieświadomości na funkcjonowanie tej osoby.

Psychoterapeuta jest jak lustro, w którym pacjent może zobaczyć siebie wyraźniej, pełniej. Może odkryć specyficzne sposoby swojego działania, w których przejawiają się nieświadome treści powodujące cierpienie. Uświadomienie sobie tego, co do tej pory było niedostępne jest podstawą zmiany. To, co nieświadome staje się świadome i oswojone. Przestaje zagrażać i niepokoić. Oczywiście dynamika procesów psychicznych pozwala poznać zaledwie część niepokojących zjawisk. Nie gwarantuje rozwiązania wszystkich życiowych problemów.

„Można powiedzieć, że pacjent przychodząc na terapię, nie zna swojej nieświadomości, choć ma poczucie, że ona istnieje. To wyraża się w pytaniach na przykład o to, dlaczego ciągle wybiera podobnych partnerów, albo dlaczego nic mu się w życiu nie udaje i wszystko psuje. Czy w zastanawianiu się nad swoimi snami. W toku terapii poznaje nieświadome procesy , które kierują jego wyborami życiowymi i mogą leżeć u podłoża objawów, tego, że ktoś się boi ciemności albo, że obsesyjnie sprząta. Albo powodują, że przypisuje innym cechy na przykład uwodzicielstwo czy zazdrość – broniąc się przed uznaniem ich za własne. Włączenie nieświadomości w obszar wiedzy o sobie daje poczucie scalenia i wzmacnia wewnętrznie.” (3)

 

Bibliografia:

  1. Gabbard Glen O. – Psychiatria psychodynamiczna w praktyce klinicznej, WUJ
  2. Kokoszka Andrzej, red., Piotr Drozdowski – Wprowadzenie do psychoterapii, AM Kraków
  3. Miller-Nadolska Monika, w: Milska-Wrzosińska Zofia, red. – Psychoterapia dziś. Rozmowy, PWN

Inne źródła:

centrumdobrejterapii.pl

Portal Polskiego Radia SA: Rachunek myśli – rozmowa z terapeutką analityczną Ewą Głód,

psychoterapia-poznan.org

psychoterapia24.info

 

 

mgr Agnieszka Marcisz 

psycholog, psychoterapeuta

Stowarzyszenie Psychoterapii PoRozumienie

Kielce, listopad 2018 r.