Jak to jest z tą więzią?….

Teoria przywiązania powstała w wyniku badań i obserwacji prowadzonych przez brytyjskiego lekarza i psychoanalityka J. Bowlby’ego. Swoje studia nad więzią i jej znaczeniem  zaczynał w połowie lat 50-tych XX wieku. Były to, jak wiadomo, czasy II wojny światowej, czasy strat, sieroctwa, rozłąk wynikających z szalejącej w Europie wojny.

J.Bowlby, a później jego współracowniczka M. Ainsworth dali początek teorii, która mówiąc w dużym uogólnieniu i skrócie opisuje zjawisko tworzenia się więzi między dzieckiem a jego głównym opiekunem oraz pokazuje konsekwencje płynące z zaburzenia tej relacji (już na najwcześniejszym etapie rozwoju).

Dlaczego wczesna relacja rodzic – dziecko jest tak ważna? Otóż na jej podstawie można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, w jaki sposób dziecko będzie tworzyło kolejne więzi – z rówieśnikami, dorosłymi autorytetami, przyszłymi partnerami życiowymi. Sposób budowania więzi z opiekunem, głównie matką, wpływa na rozwój emocjonalny dziecka, jego sposób wewnętrznego przeżywania świata i swojego w nim miejsca.

Czym jest przywiązanie? Definiuje się je jako długotrwałą i emocjonalną więź z drugą osobą, która pojawia się już od pierwszych chwil życia między dzieckiem a opiekunem. Zazwyczaj jest to matka, ale może nią być każda ważna dla dziecka osoba sprawująca nad nim opiekę na co dzień.  Czynnikami determinującymi dobrą więź są m.in. wrażliwość, dostępność opiekuna i adekwatne reagowanie na potrzeby dziecka. Wiadomo jednak, że każde dziecko rodzi się z innym temperamentem, innym poziomem wrażliwości i reaktywności, innymi potrzebami. To, co będzie dobre dla jednego, nie sprawdzi się w przypadku drugiego. Doskonale wiedzą o tym rodzice, którzy mają dwoje dzieci i mówią, że ,,każde jest inne.”Chodzi więc o wrażliwość i reagowanie na to konkretne dziecko – nie da się zastosować do każdego tego samego wzoru postępowania.

Na podstawie swoich badań M. Ainsworth wyodrębniła trzy podstawowe style przywiązania:

  1. styl bezpieczny – dziecko ma zaufanie do opiekuna, charakteryzuje się wysokim poziomem poczucia bezpieczeństwa, towarzyszy mu przekonanie, że matka jest wrażliwa, dostępna, dająca opiekę i wsparcie. W konsekwencji tego ma duże poczucie własnej wartości, czuje się pewnie. To z kolei pozwala mu na śmiałe poznawanie otoczenia, oddalanie się od matki. Dziecko o bezpiecznym stylu przywiązania jest ciekawe świata, chętnie wchodzi w nowe, ,,pozamatczyne” relacje społeczne, podejmuje ryzyko.
  2. styl lękowo – ambiwalentny – w tym przypadku dziecko nie ma do końca pewności czy matka może być oparciem, czy adekwatnie i wystarczająco szybko zareaguje na jego potrzeby. W konsekwencji towarzyszy mu duża potrzeba upewniania się czy jest ona w pobliżu, jest czujne, odczuwa silny lęk przed rozstaniami i protestuje gdy ono nadchodzi. Trudno jest je uspokoić gdy matki nie ma w pobliżu a po jej powrocie reaguje ambiwalentnie – z jednej strony poszukuje bliskości i kontaktu a z drugiej okazuje swoją złość i reaguje np. agresją.
  3. styl unikający – dziecko ma poczucie odrzucenia przez matkę, w pewnym sensie jest karane za próby nawiązania z nią bliskiego kontaktu fizycznego (choćby zniecierpliwieniem, złością). W związku z tym rodzi się w nim nieufność, uczy się unikać matki, ignorować ją – nie zwraca uwagi na jej obecność, dobrze czuje się w towarzystwie innych dorosłych. Po powrocie matki nie reaguje na nią, nie szuka z nią kontaktu, zdaje się jej nie zauważać. Z czasem uczy się samodzielnie radzić sobie ze swymi trudnościami.

Badania prowadzone przez innych wykazały, że opisane style przywiązania nie dają pełnego obrazu typu więzi u różnych dzieci. W związku z tym wyodrębniono jeszcze jeden styl przywiązania – zdezorganizowany. Dziecko o takim wzorcu przywiązania nie ma spójnej strategii radzenia sobie w sytuacji stresu. Prezentuje ono różne, często sprzeczne ze sobą zachowania. Opiekun przeżywany jest jako zagrożenie. Ten występuje jednak stosunkowo rzadko i dotyczy dzieci z najbardziej zaburzonym poczuciem więzi, dzieci matek cierpiących na depresję oraz dzieci maltretowane.

Styl przywiązania, jak to już wcześniej zaznaczono, determinuje w znacznym stopniu sposób wchodzenia w relacje z innymi – w tym w dorosłe relacje intymne z partnerem. Dzieci z bezpiecznym stylem przywiązania mają jako dorośli stabilny, spójny i zrównoważony obraz siebie a świat odbierają jako przyjazny. Mają zdolność tworzenia trwałych, satysfakcjonujących relacji. Są to osoby ufne, w stresie i kłopocie potrafią zwrócić się do innych o pomoc. Ich relacje partnerskie są harmonijne, przeżywane jako przyjacielskie i szczęśliwe a związek  uważany za udany. W sytuacjach konfliktowych dążą do konstruktywnego rozwiązania. Osobom, które ukształtowały tzw. pozabezpieczny styl jest w relacjach trudniej. Osoby o stylu lękowo – ambiwalentnym mają jako dorośli tendencje do zamartwiania się czy są ważni, kochani, czy ich związek jest trwały, satysfakcjonujący dla osoby, z którą są. Doświadczają z jednej strony zazdrości i niepewności a z drugiej mają poczucie niedocenienia przez partnera lub inne ważne osoby, np. rodziców, współpracowników. Mają niską samoocenę, o sobie myślą źle a o innych dobrze. Związki, które tworzą często są burzliwe, z racji pojawiającej się ambiwalencji – radości oraz lęku przed porzuceniem. Osoby o unikającym stylu przywiązania mają niskie poczucie zaufania do świata i wysoką samoocenę. Czują się skrępowane bliskością innych ludzi.  Nie angażują się  w relację i nie odczuwają z niej satysfakcji. Mają tendencję do unikania bliskości a potrzeba bliskości ze strony partnera spotyka się z ich strony z oporem i obawą. Wynika to głównie z ich potrzeby niezależności i lęku przed odrzuceniem. Mają skłonność do angażowania się w chwilowe związki seksualne lub uciekają przed bliskością w inne obszary aktywności, np. pracę.

Oczywiście sposób budowania relacji z rodzicami, jakość ich opieki i styl wychowania nie przesądzają całkowicie o sposobie funkcjonowania , o doświadczanych trudnościach – to tylko jedna ze zmiennych, niemniej jednak istotna, zwłaszcza z terapeutycznego punktu widzenia.

Przyglądanie się w procesie psychoterapii wczesnym doświadczeniom, relacjom z osobami ważnymi pozwala spojrzeć na obecne relacje w kategorii pewnego skryptu, który być może bardzo nieświadomie jest powielany. W sytuacjach, w których czujemy, że w naszych relacjach z innymi odczuwamy ciężar, jest nam w nich trudno warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty.

Wojciszke B. (2002). Człowiek wśród ludzi. Zarys psychologii społecznej. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR.

Plopa M. (2003), Rozwój i znaczenie bliskich więzi w życiu człowieka [w:] B. Wojciszke, M. Plopa (red.). Osobowość a procesy psychiczne i zachowanie, 49–79. Kraków: Wydawnictwo „Impuls”.

Rzeźwicka A. (2016), Poczucie własnej wartości i style przywiązania a relacje interpersonalne, http://www.psychologia.net.pl

mgr Ilona Kucharska

Stowarzyszenie Psychoterapii PoRozumienie

Kielce, czerwiec 2018 r.